Komentarze: 1
Bez ducha bez uczuc budowalam zamek
kazdy budowal wiec ja tez
widzialam jak w innych pali sie swiatlo i slychac skrawki cieplych slow
ze skrawkow probowalam wyczytac jak i co mam mowic by i u mnie przestala panowac ciemnosc
jaki kolor ksztalt i odglosy... sadzilam, ze jesli bede miala takie samo wszystko jak to co mi sie podoba w innych to zagosci u mnie ten sam klimat, bedzie dobrze po prostu
zamek wzorowany na najlepszych technologiach, idealach na tych, ktore daja najlepsze efekty, efekty takie jakie u innych najbardziej mi sie podobaja
byl coraz lepszy ale pusty, nie wiedzialam jak dosc do zrodla
wciaz czulam sie gorsza od innych wiec chcialam nadrobic fasada i imitacja, choc na szczescie przynajmniej o tym wiedzialam, ze to tymczasowe, z braku laku
ale teraz zaczynam rozumiec, ze ja tez tam musze mieszkac, ze swiatlo nie swieci sie tez dlatego, bo nie weszlam do srodka i nie wkrecilam zarowki. Patrzylam tylko z zewnatrz na moja budowle i czyjas i porownywalam i dziwilam sie dlaczego? Balam sie tam wejsc, bo w moim domu straszy.
Co zrobic ze odziedziczylam tchorzliwa dusze i to, ze mowie, ze odziedziczylam to tylko swiadczy o tym, ze chce tez zwalic wine na innego. Ale wazne chyba by wiedziec, ze nie jestem calkiem odpowiedzialna za cale zlo jakie jest w moim zyciu i za sprawa mnie w zyciu innych. Druga sprawa to co z tym robie, czy uznaje to z rozgrzeszenie i zwolnienie od pracy nad soba czy po prostu jest to zrzucenie zbyt duzego bagazu win, ktore po prostu juz przytlaczaja i daja obraz czlowieka niezdolnego do tego, by cokolwiek zmienic. Co zrobic gdy sie siebie oszkule i porzuca sie prawde , o ktora tak sie walczylo lub walczy w innym miejscu. EHh